niedziela, 23 listopada 2014

Rozdział 3

*Liam*

Zauważyłem, że jakoś chłopaki nie palą się, żeby podejść. Przewróciłem oczami, co za tchórze. Nie chciało mi się ich obserwować dlatego wstałem z fotela i udałem się na ten, który był na przeciwko starszego pana. Nie wiedziałem kim on jest, ale skoro Harry mu ufa to ja też powinienem. Usiadłem i czekałem co miałem robić.
- Podaj mi dłoń.
Zrobiłem to co mi powiedział. Słyszałem, że wymawia jakieś słowa i cały czas przygląda się zwierciadle i mojej ręce. Po chwili zaczęły pojawiać się na nadgarstku jakieś znaki, których kompletnie nie rozumiałem. To samo działo się ze zwierciadłem o co tutaj chodzi?
- Nie spodziewałem się, że będę mieć możliwość poznania potomka Geoffa.
- Zna pan mojego tatę?
- Tak Liam. Przyjaźnił się z moim synem - zauważyłem, że posmutniał - ale teraz to nie ważne. Tak jak się spodziewałem jesteś pół wampirem, pół czarodziejem. Tak jak każdy wampir możesz być niewidzialny, ale również możesz czarować. Tylko będziesz musiał przejść szybkie szkolenie. To kto kolejny - zwrócił się do reszty.
Wstałem i wróciłem na moje wcześniejsze miejsce. Czy moi rodzice wiedzą kim jestem? A jeśli tak to dlaczego mi nie powiedzieli?

*Zayn*

Nie wierzyłem w to co powiedział starszy pan do Liam'a. Zauważyłem, że chłopak nad czymś rozmyśla. Pewnie też będę tak wyglądał, kiedy dowiem się kim jestem. Zauważyłem, że ani Louis, ani Niall nie podnoszą się. Dlatego ja to zrobiłem. Wstałem z mojego miejsca i przeszedłem tam, gdzie wcześniej siedział Liam. Od razu podałem dłoń staruszkowi i ponownie słyszałem słowa wypowiadane przez staruszka. Nie wiem skąd, ale wiedziałem co każde z nich znaczyło.
- Interesujące.
- I wie pan?
- Tak. Od dawna nie słyszałem, że wilkołak i wampir się przyjaźnili.
- Co?
- Dobrze słyszałeś. Jesteś pół wilkołakiem, pół czarodziejem.
Nie wiedziałem co powiedzieć, więc wstałem z fotela i wróciłem na swoje poprzednie miejsce. Nie słuchałem co sie dalej działo. Jestem jeden rzeczy ciekawy. Ile wiedzą moi rodzice i czy mieli mi zamiar to powiedzieć.

*Louis*

Jakim cudem możemy być tak bardzo częścią tego magicznego świata. Okej. Przyjaźnimy się z Harry'm, ale sądziłem, że to tyle. Jednak wydaje mi się, że Kat coś podejrzewała. Nie dałaby dla nas tych samych bransoletek. Nie wiem jeszcze dlaczego, ale na pewno są ważne. Wydaje mi się, że Harry w jakiś sposób kontaktował się ze swoją siostrą tylko nie chce nam o tym powiedzieć.
Podniosłem głowę i zauważyłem, że Zayn już wrócił na swoje miejsce. Wziąłem głęboki wdech i poszedłem usiąść na fotelu na przeciwko starszego pana. Podałem mu dłoń i czekałem. Czekałem aż będzie wiedział.
- Coraz bardziej mnie zadziwiacie. Nie spodziewałbym się, że jesteś pół łowcą, pół czarodziejem.
- Łowcą?
- Tak Louis'ie. Mam nadzieję, że pozdrowisz ode mnie twojego dziadka.
- Zna go pan?
- Przyjaźnimy się. A teraz wracaj na swoje miejsce. Został nam ostatni do sprawdzenia - popatrzył na Horan'a.
Wróciłem na miejsce i zacząłem się przyglądać temu co się dzieje.

*Niall*

Czyli zostałem tylko ja. Wziąłem głęboki wdech i popatrzyłem na chłopaków. Harry posłał mi przyjazny uśmiech. Odwzajemniłem go i wstałem. Usiadłem na przeciwko mężczyzny i podałem mu dłoń jak każdy z chłopaków. Kiedy zaczął wymawiać jakieś słowa, na moich nadgarstkach pojawiały się jakieś znaki. Na prawym były czarne, a na lewym białe. Przecież u chłopaków były tylko w jednym kolorze. Popatrzyłem na twarz małżeństwa i Harry'ego. Co się dzieje?
____
Jak myślicie? O co może chodzić? Jestem ciekawa co wymyślicie.

ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA
DODAWANIA SIĘ DO OBSERWATORÓW
I PODAWANIA WASZYCH USERÓW DO INFORMOWANIA

5 komentarzy:

  1. Może jest jakimś aniołem? Fajnie by było :3

    OdpowiedzUsuń
  2. http://kraina-fanfiction.blogspot.com/
    ZAPRASZAM NA NOWY SPIS FANFICTION !!

    OdpowiedzUsuń
  3. No nieźle... Ja zawsze najbardziej lubiłam Łowców <3 Więc Lou będzie faworytem :P A co do tego o co może chodzić to hmm.. Moęe powie Niallowi że jest jakimś zaginionym dziedzicem czy coś :P Albo jego synem xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy nastepny? :DD ~ @chills_cold

    OdpowiedzUsuń